Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Jak pokonać nieśmiałość? Odważ się.

Odważ się przekroczyć własne granice. Często wystarczy tylko raz postawić stopę na nowym „lądzie”, by zrozumieć swój strach. Iluzoryczne lęki znikają w konfrontacji z rzeczywistością. Im częściej ta konfrontacja będzie następować, tym mniej lęków pozostanie.

Lubię czasem obejrzeć ten filmik. Jak się Wam podoba?

 

Jak pokonać nieśmiałość? Wrzuć na luz.

Wiem, pewnie słyszeliście to już milion razy. Łatwo powiedzieć, trudno wykonać. Jednak warto nad tym popracować. Największym wrogiem nieśmiałych jest brak odpowiedniego dystansu, w szczególności do swojej roli w relacjach z innymi ludźmi, a w konsekwencji ciągły stres.

Poniżej wrzucam artykuł z ćwiczeniami pozwalającymi osiągnąć stan relaksacji, odprężenia i harmonii ciała i umysłu. Ten stan jest podstawą nie tylko zdrowia, ale też właściwego spojrzenia na siebie i swoje życie.

 

jak pokonać nieśmiałość

 

Zarówno napięcie, jak odprężenie są dla człowieka stanami naturalnymi. Jednakże ruchliwy i aktywny tryb życia, jaki zazwyczaj prowadzimy, sprawił, że większe znaczenie przypisuje się napięciu. Dlatego też musimy nauczyć się relaksować, osiągać stan głębokiego odprężenia, aby odbudować w sobie wewnętrzną harmonię.

Poniżej podaję kilka ćwiczeń, które pozwolą ci się odprężyć fizycznie, a co za tym idzie także psychicznie. Możesz posługiwać się nimi, ilekroć tylko odczujesz taką potrzebę. Przekonasz się, że do osiągnięcia tego samego celu, czyli stanu głębokiego odprężenia, prowadzą różne drogi.

Nie denerwuj się i nie spiesz przy wykonywaniu ćwiczeń relaksujących, poświęć im więcej czasu, a zobaczysz, że to się opłaci. Kiedy spośród różnych propozycji wybierzesz i opanujesz ćwiczenie, które uznasz za najskuteczniejsze w twoim przypadku, w przyszłości w ciągu kilku sekund staniesz się gotowy do podjęcia treningu umysłu.

W gruncie rzeczy, odprężenie fizyczne i psychiczne stanowią jedno, trudno rozdzielać te stany. Ponieważ w pierwszej kolejności przedstawiam techniki odprężenia fizycznego, chciałbym teraz zwrócić uwagę na znaczenie relaksu duchowego.
Skuteczność treningu umysłu zależy bezpośrednio od stopnia skupienia, jaki zdołałeś osiągnąć. Silne emocje negatywne, jak wątpliwości, strach, zmartwienia, przeszkadzają i obniżają jakość koncentracji. Dlatego odsuń na bok wszystkie sprawy, którymi żyłeś w ciągu dnia. W czasie treningu umysłu musisz poczuć się wewnętrznie wolny, wszelkie destrukcyjne myśli i uczucia zrzuć niczym rękawiczki! Jeśli chcesz osiągnąć sukces, musisz całą energię skoncentrować na swoim celu i nie może ci w tym przeszkodzić.

Możesz dopomóc sobie w osiągnięciu głębszego stopnia skupienia, jeśli w czasie ćwiczeń fizycznie rozluźniających lub na krótko przed nimi wyobrazisz sobie, że twoja głowa powoli robi się pusta o wypełnia się czystym, jasnym światłem, albo, jeśli ci to bardziej odpowiada, wypełnia ją głęboka, uspokajająca czerń.

Zobaczysz wtedy, że wszystkie absorbujące cię myśli i uczucia odejdą i doznasz poczucia nieskończonej ciszy. Kiedy osiągniesz stan całkowitego duchowego spokoju. Także twoje rozluźnienie fizyczne nastąpi łatwiej, szybciej i będzie intensywniejsze. Istnieje wiele ćwiczeń prowadzących do osiągnięcia fizycznego odprężenia. Przedstawiam następujące :

1. Specjalne gimnastyka
Jeśli cierpisz na dolegliwości w okolicy ramion i karku, dobrze ci zrobi, jeżeli jeszcze przed rozpoczęciem treningu zlikwidujesz napięcie w tych miejscach, stosując specjalną gimnastykę. Nie chodzi tu jednak o gimnastykę, podczas której pot będzie lał się z ciebie strumieniami. Wystarczy, jeśli rozciągniesz i naprężysz mięśnie oraz ścięgna. Nie wkładaj w te ćwiczenia nadmiernego wysiłku, rób szerokie, płynne ruchy.
Najpierw wykonaj krążenia do tyłu i do przodu ramionami, następnie barkami i biodrami. Wyciągnij ramiona w bok i zrób kilka skłonów w lewo i w prawo. Pamiętaj, aby twoje nogi mocno opierały się o podłogę. Teraz skłoń się w przód, najgłębiej jak możesz. Nie próbuj jednak niczego na siłę, twoje ciało ma być swobodnie wychylone. Powoli wyprostuj się i rozluźnij mięśnie nóg.
Zakończ gimnastykę rozluźnieniem mięśni szyi. Najpierw pozwól, by twoja głowa opadła na piersi, potem odchyl ją swobodnie na kark, następnie w prawo i w lewo. Powtórz to ćwiczenie, a na koniec pokręć głową kilka razy w prawo, a później w lewo.

2. Stopniowe rozluźnianie mięśni
Metoda stopniowego rozluźniania mięśni polega na doprowadzeniu całego ciała do stanu rozluźnienia poprzez systematyczne napinanie poszczególnych partii mięśni. W tym celu trzeba na kilka sekund napiąć kolejne mięśnie, po czym „puścić” je, czyli zwolnić napięcie, powodując odprężenie. Każde z tych ćwiczeń można powtórzyć w celu wzmocnienia uzyskanego efektu. Uczucie odprężenia, jakiego doświadczamy po zrobieniu tego ćwiczenia, jest porównywalne ze stanem zmęczenia i ociężałości odczuwanym po wykonaniu ciężkiej pracy fizycznej.
Zacznij ćwiczenia od prawej dłoni, potem przejdź do prawego ramienia, następnie napnij lewą dłoń, lewe ramię, prawą nogę, lewą nogę, pośladki, brzuch, plecy, ramiona, szyję i wreszcie mięśnie twarzy. Napinaj kolejne mięśnie tak mocno gwałtownie; powolne i stopniowe rozluźnianie nie przynosi tak dobrego efektu.
Na zakończenie „potrząśnij” całym ciałem, upewniając się tym samym o osiągnięciu stanu odprężenia.

3. Kołysanie ciałem
Stań prosto! Zacznij wychylać ciało do przodu, ale tak, żebyś bez kłopotu mógł utrzymać równowagę. Następnie zacznij kołysać ciałem do tyłu. Ćwicz tak przez minutę, stopniowo zmniejszaj kąt wychylenia i zacznij zmieniać kierunek, teraz wychylaj się na boki.

Następnie kołysz ciałem od prawej strony do lewej. Powoli zmniejszaj kąt wychylenia.
Teraz zacznij się obracać. Najpierw zgodnie z ruchem wskazówek zegara, potem w przeciwnym kierunku. Stopniowo zwalniaj obroty, aż całkiem przestaniesz się poruszać. Przez chwilę pozostań nieruchomo. Rozkoszuj się ciszą!
To ćwiczenie polecane jest szczególnie wtedy, gdy zależy ci na odzyskaniu wewnętrznej harmonii.
Opisane poniżej ćwiczenia rozluźniające wprowadzą cię stopniowo w stan fizycznego i psychicznego relaksu.

4. Liczenie wstecz
Jeśli nie nabrałeś jeszcze wprawy w osiąganiu stanu rozluźnienia, proponuję ci ćwiczenie stosowane w wielu technikach relaksacyjnych, mianowicie liczenie wstecz. Daje ono efekty w przypadkach najbardziej „beznadziejnych”/
Połóż się na leżance lub gdziekolwiek indziej, ważne jest tylko, abyś nie leżał na podłożu zbyt miękkim. Zamknij oczy.
Zacznij powoli liczyć od stu do jednego, robiąc między każdą liczbą przerwę wynoszącą około dwóch sekund.
Swoim wewnętrznym okiem spróbuj zobaczyć kolejne liczby. Skoncentruj się na tym, co widzisz. W ten sposób osiągniesz pierwszy stopień rozluźnienia: stan alfa.

Osiągnięciu stanu alfa sprzyja podczas liczenia skierowanie gałek ocznych ku górze w kierunku nasady nosa. Oczywiście patrzysz w górę trzymając oczy zamknięte. Taka pozycja oczu powoduje, że mózg zaczyna wytwarzać fale alfa.
Stosując metodę liczenia do tyłu, osiągniesz stan alfa już przy pierwszej próbie. Będzie ci jednak potrzeba jeszcze kilku tygodni ćwiczeń, zanim nauczysz się pogłębiać stan alfa, utrzymywać go dłużej oraz schodzić jeszcze głębiej, czyli osiągać stan teta. Liczenie wstecz od stu do jednego powinieneś praktykować przez dziesięć dni. Przez następne dziesięć dni wystarczy, jeśli będziesz liczyć od pięćdziesięciu do dwudziestu pięciu. Przez kolejne dziesięć dni licz od dwudziestu pięciu do jednego, potem od dziesięciu do jednego aż wreszcie od siedmiu do jednego.
Kiedy dotrzesz do etapu liczenia od siedmiu do jednego, będziesz mógł połączyć liczenie wstecz z wizualizacją kolorów.

5. Osiąganie stanu rozluźnienia za pomocą wizualizacji kolorów
Ćwiczenie wizualizacji kolorów polega na tym, że będziesz sobie kolejno wyobrażać siedem kolorów zawsze w tej samej kolejności. Oglądając dany kolor, rozluźnisz określoną część ciała. Wizualizuj kolory w następującym porządku: czerwony – pomarańczowy – żółty – zielony – niebieski – lila – fioletowy.

Zacznij od najbardziej intensywnej barwy: od czerwieni. Wyobraź sobie i poczuj płomienną czerwień. Utrzymaj ten obraz przez około trzydzieści sekund. Teraz przejdź do koloru pomarańczowego. W treningu autogennym przechodząc od koloru do koloru wypowiada się formułkę: moje nogi stają się teraz ciężkie jak ołów, robią się coraz cięższe, są bardzo ciężkie, czuję, jak napełnia je miłe uczucie ciepła.
Już samo wypowiedzenie w myślach tych słów wywiera efekt odprężający. Wizualizacja kolorów dodatkowo go wzmacnia. Wyobrażając sobie kolejne kolory, będziesz osiągał coraz głębszy stan odprężenia. Wraz z wizualizacją fioletu zejdziesz najgłębiej.

Jeśli mimo to masz wrażenie, że podczas wizualizacji kolorów niczego specjalnego nie doświadczyłeś, to prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że osiągałeś już wcześniej stan alfa, nie zdając sobie z tego sprawy. W takim razie kontynuuj ćwiczenia, aby osiągnąć jeszcze niższe poziomy umysłu.

6. Wędrówka umysłu
To ćwiczenie najlepiej jest wykonywać w pozycji leżącej, bo najłatwiej wtedy rozluźnić mięśnie. Podłoże, na którym leżysz, nie może być jednak zbyt miękkie ani nie może się uginać pod twoim ciężarem. Plecy, szyja i głowa muszą być bezwzględnie wyprostowane.

Teraz skieruj całą uwagę na swoje prawe ramię. Wewnętrznym okiem obejrzyj ramię. Zacznij od góry, posuwając się powoli w dół, zakończ obserwację na dłoni, dokładnie na kciuku. Skup na nim wszystkie myśli, powinieneś widzieć i odczuwać wyłącznie kciuk, który przysłania ci teraz resztę ciała. Koncentrując wszystkie myśli na obrazie kciuka, powodujesz jego odprężenie. Wyczuj wszystkie mięśnie kciuka i świadomie go rozluźnij.
W wyobraźni powędruj wzrokiem do pozostałych palców prawej dłoni i rozluźnij je w podobny sposób. Stosując powyższą metodę, poddaj oględzinom całe ciało. Jeżeli masz trudności z osiągnięciem stanu odprężenia, powinieneś koniecznie praktykować to ćwiczenie i rozluźniać w ten sposób poszczególne organy ciała.
Na początku możesz mieć trudności z odbieraniem osobno danej części ciała. W miarę zdobywania praktycznego doświadczenia zaczniesz się coraz lepiej wczuwać w położenie każdego organu.

7. Wewnętrzne schody ruchome
Po wykonaniu w pozycji leżącej ćwiczenia „wędrówka umysłu” możesz – nadal leżąc – „przejechać się” w wyobraźni ruchomymi schodami.

Większość ludzi bez wysiłku potrafi sobie wyobrazić jazdę ruchomymi schodami.
Z tego też powodu wybrałem to ćwiczenie, znakomicie zresztą spełniające swój cel.
A więc zamknij oczy i wyobraź sobie, że stoisz na ruchomych schodach. Zaczynasz powoli zjeżdżać w dół. Wszystkie negatywne sprawy, uczucia i myśli zostawiasz na górze, na szczycie schodów. W miarę przesuwania w dół stajesz się coraz bardziej spokojny i odprężony. Kiedy jazda dobiega końca, okazuje się, że masz przed sobą następne schody. Zjeżdżasz jeszcze niżej i osiągasz jeszcze głębszy poziom rozluźnienia. Kontynuuj jazdę w dół tak długo, jak długo będziesz widział przed sobą jakieś schody albo dopóki nie poczujesz się całkowicie odprężony. Wtedy zostań tam, gdzie jesteś. Im niżej zjedziesz, tym twoje rozluźnienie będzie pełniejsze. Ruchome schody mogą być tym obrazem, który odtąd zawsze będzie ci się kojarzył z rozluźnieniem i je wywoływał.

8. Oddychanie hong-soh
Jednym z najważniejszych i najbardziej znanych sposobów osiągania głębokiego rozluźnienia jest świadome oddychanie. Nie bez przyczyny w różnych systemach filozoficznych, na przykład w jodze albo w dalekowschodnich sztukach walki, tak wielką wagę przykłada się do prawidłowego i świadomego oddychania.
Jednym z podstawowych ćwiczeń prowadzących do uzyskania stanu odprężenia jest obserwowanie własnego oddechu. Twoje zadanie podczas wykonywania ćwiczenia polega na skierowaniu całej uwagi na oddech, dzięki czemu wyciszysz myśli i uczucia.

Specjalną techniką relaksacyjną jest oddychanie hong-soh. Wyobraź sobie, że podczas nabierania powietrza słyszysz swoim wewnętrznym uchem dźwięk „hong”, nie wkładaj w to jednak nadmiernego wysiłku. Podczas wydechu usłysz z kolei dźwięk „soh”. Znów rozciągnij go, na ile możesz.
Powyższa technika oddychania jest z pewnością ćwiczeniem dla wszystkich, obie sylaby są bowiem tak dobrane, że każdy może je dowolnie rozciągnąć w zależności od pojemności płuc. Ponadto dźwięk hong-soh jest mantrą i przy ciągłym powtarzaniu powoduje coś w rodzaju wewnętrznego poznania i zrozumienia, wspierając tym samym proces rozwoju duchowego. Poza tym hong-soh.

9. Doświadczenie ciepła
Doświadczenie ciepła, zapożyczone z treningu autogennego, jest nie tylko wypróbowanym sposobem uzyskiwania stanu rozluźnienia, ale może ci także pomóc w usunięciu napięcia w obrębie brzucha i klatki piersiowej.
Powinieneś sobie zatem wyobrazić, że leżysz w wannie, a twoje ciało obmywa przyjemnie ciepła woda. Nawiasem mówiąc, ćwiczenie to znakomicie rozwija wyobraźnię – czujesz na skórze łagodne ruchy wody i wszystkimi zmysłami chłoniesz uroki kąpieli.

Gdy swoim wewnętrznym okiem ujrzysz się w wannie i fizycznie odczujesz dobroczynne działanie kąpieli, możesz przejść do właściwego ćwiczenia.

Weź oddech i wyobraź sobie, że czujesz miłe ciepło ogarniające twoją klatkę piersiową. Kiedy zrobisz wydech, ciepło powoli odpłynie w dół, w stronę brzucha, aż do miednicy.

Oddychaj w ten sposób, prowadząc ciepło od piersi do brzucha i z powrotem, zmniejsz tempo oddechu, tak aby strumień ciepła płynął coraz spokojniej. Ćwiczenie to wykonuj z zamkniętymi oczami, później popróbuj z otwartymi. Kiedy je opanujesz, będziesz mógł potem ćwiczyć w dowolnie wybranym momencie, nawet bez specjalnego przygotowania.
Ćwiczenie „doświadczenie ciepła” nie tylko ułatwia osiągnięcie stanu głębszego rozluźnienia, lecz pomoże ci także rozładować stres.

Zdolność wprowadzania się w stan rozluźnienia ma kapitalne znaczenie, jeśli chcesz, aby trening umysłu doprowadził cię do celu. Dlatego wybierz metodę, która w twoim przypadku wydaje się najbardziej skuteczna i zacznij ją stosować, ja ze swej strony polecałbym ci wizualizację kolorów.
Bądź wytrwały i konsekwentny, gdyż w ćwiczeniach opisanych dalej umiejętność wprowadzania się w stan głębokiego relaksu jest rzeczą niezbędną. Wyznacz sobie porę dnia, którą poświęcisz na trening, i zacznij ćwiczyć. Pamiętaj o właściwym przygotowaniu miejsca, w którym zaplanowałeś swoje seanse medytacyjne.

„Twórcza moc myślenia” Kurt Tepperwein

Źródło: http://zenforest.wordpress.com

 

Pewnie domyślasz się, że samo czytanie w żaden cudowny sposób nie pomoże pokonać nieśmiałości. Żeby osiągnąć jakikolwiek rezultat, te ćwiczenia trzeba po prostu wykonywać. Działaj 🙂

p.s.

zobacz też inny artykuł w tej tematyce o pracy z oddechem: Jak pokonać nieśmiałość? Zacznij oddychać.

Jak pokonać nieśmiałość i lęk przed wystąpieniami publicznymi

Nieśmiałość ma różne oblicza. Dla niektórych osób nieśmiałość nie jest problemem w codziennym życiu. Schody zaczynają się dopiero, gdy pojawia się konieczność publicznego wystąpienia przed większą liczbą osób. Stres, trema, paraliżujący strach, pustka w głowie jakby mózg wyparował – znacie to?

Generalnie większość ludzi nie przepada za wystąpieniami publicznymi. Bycie w centrum uwagi, i co gorsza, w centrum oceny jest zazwyczaj bardzo stresujące. Jednakże, z drugiej strony, posiadanie umiejętności odnalezienia się w takich właśnie sytuacjach jest niezwykle cenne, rozwojowe oraz otwiera szerokie możliwości zawodowe i nie tylko.

Czy można pokonać nieśmiałość i występować jako mówca i dusza towarzystwa? Tak, tego można się po prostu nauczyć. Żeby wykształcić w sobie zdolności przywódcze oraz umiejętność przemawiania do dużej liczby osób, a także wzmocnić pewność siebie warto dołączyć do jednego z klubów Toast Masters. Kluby funkcjonują prężnie także w wielu miastach w Polsce. Można się przyłączyć i podczas regularnych spotkań ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Kluby oferują przyjazną, wspierającą atmosferę, a także to co najcenniejsze konstruktywną informację zwrotną.

To oczywiście spore wyzwanie nawet dla nie-nieśmiałych, ale jeśli czujesz, że to jest ten moment, by zrobić duuuży krok do przodu, weź głęboki oddech i zrób go teraz. Wpisz w wyszukiwarkę „toastmasters” i znajdź więcej informacji.

pomyślności

🙂

 

Toast Masters

Jak pokonać nieśmiałość? Zacznij oddychać.

To nie żart. Zacznij oddychać świadomie, a następnie zadbaj o to, by Twój oddech był głęboki i równomierny.

Osoby żyjące w ciągłym stresie, przedłużającym się napięciu i lęku oddychają inaczej niż ludzie zrelaksowani i spokojni. Jest to dosyć oczywiste. Inaczej pracuje także serce, a wraz z nim wszystkie pozostałe organy wewnętrzne.  Już obserwując sam oddech, jesteśmy w stanie stwierdzić w jakiej kondycji psychicznej jest napotkana osoba. Oddech kogoś zestresowanego jest płytki, szybki i nierównomierny. Z kolei osoba zrelaksowana oddycha głęboko, przeponą, równomiernie i spokojnie.

Nieśmiali łatwo ulegają wszelkim stresom. Zwykle nie potrafią się jeszcze przed nimi bronić. Narażeni są na ich negatywne skutki dużo częściej niż inni, o ile nie zdążyli zaszyć się w swojej kryjówce. Ich oddech przez większą część dnia jest „ubogi”. Dzieje się tak szczególnie w momentach najbardziej stresujących. Generalnie nie tylko nieśmiali, ale większość ludzi, wtedy w ogóle oddech wstrzymuje, nawet dłuższą chwilę.

Mieliście kiedyś wrażenie, że nieśmiałość Was dusi? W takich momentach należy zrobić świadomy, głęboki wydech, po prostu wypuścić z siebie powietrze. A potem zrobić głęboki wdech i znowu wydech, spokojny, głęboki. Tak kilka razy. Poczujecie jak Wasze mięśnie rozluźniają się, emocje opadają. Ciało i umysł napełnia się ożywczym powietrzem.

Zachęcam wszystkich nieśmiałych i nie-nieśmiałych do pracy z oddechem. Bardzo ciekawe, rozwojowe warsztaty „Uwolnij Oddech” prowadzi Michał Godlewski. Osobiście polecam. Szczególnego sposobu oddychania, relaksacji i medytacji można nauczyć się także niemal na każdych zajęciach z jogi. Pytajcie waszego jogina o Pranajamę( z wikipedii: w praktykach jogi technika opanowania oddechu, mająca na celu jego maksymalne spowolnienie i zrytmizowanie).

Pamiętajcie, oddech to życie. Powinien być dla nas czymś absolutnie priorytetowym. Korygując swój sposób oddychania, zmieniacie na plus jeden z najistotniejszych elementów swojego życia. Jedna zmiana pociąga następną.

Jestem na 100% przekonana, że świadomy oddech będzie Waszym sprzymierzeńcem w pokonywaniu nieśmiałości.

Oddychajcie 🙂

 

Jak pokonać nieśmiałość – czy na pewno warto?

Kontynuując myśl z poprzedniego wpisu („Nieśmiałych się nie lubi, czyli jak nieśmiałość bywa postrzegana przez nie-nieśmiałych”), niewątpliwie należy stwierdzić, że także nieśmiałość ma swoje dwie strony medalu. Z jednej strony nieśmiali nie są lubiani, tak jak o tym pisałam ostatnio. Z drugiej strony mogą być także postrzegani pozytywnie. Przykładowo nieśmiały w ocenach nie-nieśmiałych może:

  • być bardzo tajemniczy – mało mówi o sobie, jest intrygujący
  • jest bardzo ugodowy – nigdy nie wchodzi w konflikty i niepotrzebne dyskusje
  • zawsze można na nim polegać – prawie nigdy nie odmawia, nawet gdy prośba jest mu nie na rękę
  • jest spokojny i uprzejmy – na pewno nigdy nie zaatakuje cię w żaden sposób,
  • jest dobrym słuchaczem – zawsze można mu się wygadać, nie zanudza opowieściami o sobie jak inni
  • itd.

Jak widzisz są też pozytywy. Nieśmiali często lubią być tak właśnie postrzegani i nie do końca chcą się pożegnać ze swoją nieśmiałością. Jak pokonać nieśmiałość, gdy lubi się pewne jej aspekty?

Tutaj warto sobie uświadomić, że nieśmiałość jest lękiem, który determinuje nasze reakcje, zachowania, także sposób funkcjonowania w społeczeństwie i styl życia. Praca nad nieśmiałością przynosi nieśmiałemu coraz większy wybór zachowań i reakcji. Nie-nieśmiały może przecież być jednocześnie intrygujący i tajemniczy, ale uwaga, gdy on tego chce i gdy jest to w jego interesie. Nieśmiały jest skazany na „tajemniczość” czy tego chce czy nie, często ponosząc za to wysoką cenę.

Polecam w każdym razie pracę nad nieśmiałością, by jednak trochę, każdego dnia, krok po kroczku ją przełamywać.

pozdrawiam

Nieśmiałych się nie lubi, czyli jak nieśmiałość bywa postrzegana przez nie-nieśmiałych?

Nieśmiali są zwykle przekonani o tym, że w towarzystwie są postrzegani wyłącznie jako osoby nieśmiałe. Tymczasem nieśmiałość dla osób nie-nieśmiałych jest często czymś tak niezrozumiałym, niepasującym do danej sytuacji, otoczenia, kontekstu, że jest postrzegana jako zgoła coś zupełnie innego.

Zgodnie z zasadą „każdy mierzy własną miarą” nie-nieśmiali oceniają nieśmiałych według własnych kryteriów. Przykładowo, gdy nie-nieśmiały nie zabiera głosu w jakiejś dyskusji, oznacza to, że zupełnie nie ma na ten temat nic do powiedzenia lub też nie chce się na dany temat wypowiadać w tym konkretnym towarzystwie. Nie-nieśmiały nie dopuszcza jeszcze jednej możliwości: takiej, że ktoś ma coś do powiedzenia i nawet bardzo chce się podzielić swoim zdaniem, ale ze względu na swoje lęki, nie potrafi.

Nawet w przypadku osób, które w przeszłości doświadczały na własnej skórze nieśmiałości, oceny przypisywane osobom nieśmiałym bywają negatywne, nieraz nawet bardzo. Nieśmiałych się instynktownie nie lubi. Dlaczego? Ponieważ:

  • nie wiadomo czy można im ufać (są w naszej drużynie czy nie?) – bardzo mało mówią o sobie, nie dzielą się swoimi poglądami, opiniami ani tym bardziej  wyznawanymi wartościami
  • są nieszczerzy – rzadko kiedy patrzą prosto w oczy, ciągle są spięci
  • są nudni – nigdy nie zaproponują czegoś spontanicznego, czy szalonego, prawdopodobnie nie mają marzeń
  • są raczej ponurakami – nie opowiadają dowcipów, anegdotek, wszelkie docinki i  żarty biorą do siebie, ich śmiech jest raczej wymuszony i sztuczny
  • najczęściej są mało inteligentni – zwykle nie mają nic do powiedzenia, nie uczestniczą w dyskusjach nawet na ważne tematy. Nie mają własnych zainteresowań. Nie umieją się wysławiać.
  • są „dupowaci” – nie potrafią nic załatwić ani dla siebie, ani dla innych
  • ci inteligentni są zarozumiali i wyniośli – unikają naszego towarzystwa, nie rozmawiają z „byle kim”
  • itd.

Niedorzeczne? Osoby, które nie są świadome istnienia nieśmiałości u innych osób, szybko wyciągają takie właśnie wnioski. Aby powstrzymać się od negatywnych ocen potrzebna jest wrażliwość na drugiego człowieka, chwila refleksji, życzliwość. Większości ludzi na to nie stać.

Jak pokonać nieśmiałość? Zmiany można rozpocząć właśnie od sfery zachowań. Kluczem będzie odnalezienie w swoim otoczeniu na początek jednego życzliwego nie-nieśmiałego i poproszenie go o pomoc. Wiem, że to trudne, ale łatwiej nigdy nie będzie.

Myślę o stworzeniu dla nieśmiałych forum dyskusyjnego, które odwiedzać będą również nie-nieśmiali, chętni do pomocy. Co o tym myślicie? Proszę o wpisy w komentarzach 🙂

pozdrawiam

Humor pomaga pokonać nieśmiałość

Pokonanie nieśmiałości wymaga wypracowania większego dystansu do siebie samego i innych ludzi. Kluczowe jest tu poczucie humoru i jego wyrażanie w relacjach z innymi ludźmi.

Humor jest idealnym i naturalnym narzędziem, które pozwala przełamać pierwsze lody. Dla wielu osób osobiste kontakty, nawiązywanie rozmów z innymi jest sprawą trudną i wzbudzającą emocje. Wykorzystanie w tym celu humoru może okazać się dla nich bardzo potężnym narzędziem, zwłaszcza dla tych nieśmiałych lub mniej pewnych siebie. Humor jest jedną z tych rzeczy, która przyciąga do Ciebie mnóstwo osób.

Najszybszym i najłatwiejszym sposobem bycia zabawnym jest po prostu nie dawać ludziom prostych odpowiedzi. Można odpowiedzieć coś zupełnie nieistotnego lub zadać inne pytanie. I uwaga to nie musi być coś zabawnego. To musi być nieoczekiwane. Jeśli będzie nieoczekiwane automatycznie będzie też zabawne.

Bycie zabawnym w dużej mierze polega właśnie na byciu trochę nieprzewidywalnym. Najważniejsza jest jednak umiejętność śmiania się z samego siebie, oczywiście w życzliwym tonie. Śmiech jest pogromcą stresu. Gdy znika stres i napięcie, nieśmiałość rozpływa się i znika.

treść częściowo zaczerpnęłam z innego bloga 🙂 polecam odwiedzenie:
http://bylemniesmialy.pl/dlaczego-sie-smiejemy-czyli-jak-powstaje-humor/#more-126

pozdrawiam

Jak pokonać nieśmiałość? – może trening asertywności

Kontynuując myśl z poprzedniego wpisu, zachęcam do trenowania asertywności. Właśnie trafiłam na informację o takich właśnie warsztatach w Pracowni Psychoedukacji i Terapii w Bielsku-Białej. Odbędą się 5-6 września. Jest więc trochę czasu, żeby się zmoblilizować 🙂

Warsztaty poprowadzi mgr Agnieszka Wróbel, trener I i II stopnia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, autorka książek „Asertywność na co dzień” i „Trudny Szef” ( SamoSedno, Warszawa 2011, 2012)

Poniżej wklejam więcej szczegółów oraz link do zapisów na FB.

 

„Daj sobie prawo do własnego zdania. Asertywność to wolność bycia sobą”
„Asertywność na co dzień, czyli jak żyć w zgodzie ze sobą i innymi”

Zakres programu:
• asertywność jako złoty środek pomiędzy agresją a uległością
• przyczyny braku asertywności
• rozpoznawanie i regulowanie emocji
• zachowania i komunikaty agresywne i uległe
• zachowania i komunikaty asertywne
• obrona przed manipulacją i presją
• asertywne rozwiązywanie konfliktów

Oczekiwane efekty:
• zyskanie świadomości swoich praw i możliwości
• nabycie umiejętności obrony swoich granic psychologicznych, asertywnego reagowania – bez uległości lub agresji
• wzrost poczucia własnej wartości i wiary w swoje siły
• rozpoznanie i twórcze wykorzystanie własnych „mocnych stron” i zasobów psychicznych
• zrozumienie, iż z trudnością w asertywnym reagowaniu boryka się bardzo wiele osób… ale można sobie z nią poradzić!

 

Zajęcia prowadzone są metodą warsztatowo- treningową, w małej grupie, 8-10 osób

https://www.facebook.com/events/1383722731888458/

 

Wzmacnianie asertywności jest z pewnością właściwym kierunkiem do tego, by przełamywać i pokonać nieśmiałość.

pozdrawiam

Które treningi pomagają pokonać nieśmiałość?

Szukając słowa określającego przeciwieństwo nieśmiałości, do głowy przychodzi na myśl słowo „śmiałość”. Tymczasem sprawą kluczową jest uświadomienie sobie, że tak naprawdę przeciwieństwem nieśmiałości jest asertywność.

Asertywność to śmiałość pochodząca z głębi, będąca konsekwencją rozumienia własnej wartości i co więcej, własnej tożsamości.

Dla osób chcących przełamać nieśmiałość treningi asertywności będą z pewnością bardzo pomocne. Wyuczenie się i stosowanie asertywnych zachowań, asertywnego reagowania na zachowania innych ludzi, z pewnością wzmocni poczucie własnej wartości.

Umiejętność asertywnego reagowania na pretensje i ataki innych ludzi stanowi dla każdego człowieka bardzo skuteczną tarczę ochronną. Dzięki niej zwiększa się poczucie bezpieczeństwa i swoboda w relacjach społecznych. Rośnie przede wszystkim zaufanie do samego siebie. Kiełkuje myśl „ dam sobie radę”. A to już prawdziwy zalążek pewności siebie.

Uczenie się asertywności jest długim procesem. Nie spotkałam osoby, która w 100% byłaby zadowolona ze swojego poziomu asertywności. Zawsze można coś więcej, inaczej. Warto jednak ją trenować na każdym etapie życia. W szczególności, ćwiczenie asertywności powinno być codziennością osób chcących pokonać nieśmiałość.

pomyślności

🙂

p.s

W kolejnym wpisie znajdziecie zaproszenie na kurs asertywności: „Jak pokonać nieśmiałość. Może trening asertywności?”

Jak pokonać nasilającą się nieśmiałość?

Nieśmiałość nasila się, gdy ogólnie nasze samopoczucie jest złe. Warto wtedy po prostu bardziej o siebie zadbać. Trochę sobie odpuścić z natłokiem obowiązków, odpocząć, zadbać o dłuższy sen, jeść systematycznie. Koniecznie zapewnić sobie trochę ruchu na świeżym powietrzu. Niech to będzie choćby dłuższy spacer. Podczas wysiłku fizycznego spalane są hormony stresu, a wydzielane endorfiny, dzięki którym czujemy się dobrze.

Gdy czujemy się dobrze fizycznie, nasza kondycja psychiczna też ma się lepiej, a pokonanie nieśmiałości staje się łatwiejsze.

pozdrawiam