Jak pokonać nieśmiałość – czy na pewno warto?

Kontynuując myśl z poprzedniego wpisu („Nieśmiałych się nie lubi, czyli jak nieśmiałość bywa postrzegana przez nie-nieśmiałych”), niewątpliwie należy stwierdzić, że także nieśmiałość ma swoje dwie strony medalu. Z jednej strony nieśmiali nie są lubiani, tak jak o tym pisałam ostatnio. Z drugiej strony mogą być także postrzegani pozytywnie. Przykładowo nieśmiały w ocenach nie-nieśmiałych może:

  • być bardzo tajemniczy – mało mówi o sobie, jest intrygujący
  • jest bardzo ugodowy – nigdy nie wchodzi w konflikty i niepotrzebne dyskusje
  • zawsze można na nim polegać – prawie nigdy nie odmawia, nawet gdy prośba jest mu nie na rękę
  • jest spokojny i uprzejmy – na pewno nigdy nie zaatakuje cię w żaden sposób,
  • jest dobrym słuchaczem – zawsze można mu się wygadać, nie zanudza opowieściami o sobie jak inni
  • itd.

Jak widzisz są też pozytywy. Nieśmiali często lubią być tak właśnie postrzegani i nie do końca chcą się pożegnać ze swoją nieśmiałością. Jak pokonać nieśmiałość, gdy lubi się pewne jej aspekty?

Tutaj warto sobie uświadomić, że nieśmiałość jest lękiem, który determinuje nasze reakcje, zachowania, także sposób funkcjonowania w społeczeństwie i styl życia. Praca nad nieśmiałością przynosi nieśmiałemu coraz większy wybór zachowań i reakcji. Nie-nieśmiały może przecież być jednocześnie intrygujący i tajemniczy, ale uwaga, gdy on tego chce i gdy jest to w jego interesie. Nieśmiały jest skazany na „tajemniczość” czy tego chce czy nie, często ponosząc za to wysoką cenę.

Polecam w każdym razie pracę nad nieśmiałością, by jednak trochę, każdego dnia, krok po kroczku ją przełamywać.

pozdrawiam

Leave a Reply